Przestrzeń emocji

Projekty & Design

Ogród w Czarnym Błocie

Przy projekcie ogrodu w Czarnym Błocie doświadczyliśmy ciekawego wyzwania, ponieważ ogród ten już w założeniu miał łączyć w sobie różne cechy.

W ciągu tego sezonu wykonaliśmy wiele projektów, również projektów ogrodów dla Klientów prywatnych. Naszym zadaniem, jako architektów krajobrazu jest znalezienie takiego pomysłu na przestrzeń by została ona określona w sposób charakterystyczny i by jej właściciel czuł się w niej dobrze. Projektowanie ogrodów nie powinno być procesem taśmowym – każdy jeden wymaga uwagi i zaangażowania, otwartego podejścia i poszukiwania inspiracji. W kreowaniu przestrzeni nic nie  powinno nas ograniczać.

Kluczową rzeczą jest możliwie najbardziej szczegółowe poznanie wizji właściciela przyszłego ogrodu, jego wyobrażenia na temat własnego ogrodu, jego preferencji. Równie ważna jest wiedza o tym, czego nasz Klient nie lubi lub czego we własnym otoczeniu nie akceptuje. Wywiad, jakiego dokonujemy przed rozpoczęciem pracy nad koncepcją ogrodu jest pierwszym drogowskazem w całym procesie projektowania. Dzięki temu powstaje pierwszy obraz ogrodu, który wymaga późniejszego doprecyzowania, ale od początku jest na właściwej „drodze”. To ułatwia pracę nam samym, ale również naszemu Klientowi, który oceniając nasze propozycje ogranicza się tylko do wyrażenia tego co się podoba, a co nie lub wskazania czego - jego zdaniem - brakuje. W dalszym procesie nie musi angażować się w każdy detal (jeśli nie chce), ponieważ ma bieżący ogląd całości.

Tak też było z projektem ogrodu w Czarnym Błocie. Doświadczyliśmy ciekawego wyzwania, ponieważ ogród ten już w założeniu miał łączyć w sobie różne cechy, między innymi ze względu na swoją lokalizację. Pięknie położona działka, kilkanaście kilometrów od Torunia, w bliskim otoczeniu łąk i lasów, ciekawa, niebanalna architektura domu z mansardowym dachem i oczekiwania naszej Klientki, by ogród wtopił się w krajobraz (stał się jego integralną częścią) jednocześnie się wyróżniając. Tego rodzaju projekt musiał pogodzić różne charaktery w jednej przestrzeni i uczynić ją harmonijną.

Ogród został określony przez linie miękkie, krajobrazowe przeplatane liniami prostymi. To nawiązanie z jednej strony do natury, z drugiej zaś do kształtu działki, lokalizacji i kształtu domu (mniej więcej w jej centralnej części). Pojawiły się tu elementy zarówno tradycyjne jak altana z miejscem na drewno kominkowe i zapleczem gospodarczym, ale również rzadziej spotykane jak ściśle określona strefa rekreacyjna, wydzielona z otoczenia wyższą i bardziej intensywną roślinnością dla zachowania intymnego nastroju (w części ogrodu za domem) czy wyspa zieleni z ławeczkami i stolikiem w przedniej części ogrodu. Intencją ustawienia domu przez naszą Klientkę była chęć spędzania czasu również i przed domem – zwłaszcza popołudniami, w upalne dni, kiedy kubatur domu daje przyjemne ocienienie. Wyspa zieleni jest częściowo wyniesiona nad poziom ogrodu, ale poziom ten obniża się od strony wejścia do domu, stykając się z tzw. poziomem zero. W tym też fragmencie ogrodu pojawiły się dwie różne pergole (ukośna przy wjeździe do garażu oraz prosta przy granicy działki) nadające posmak współczesności.

Elementem zaskakującym i łamiącym stereotyp ogrodu na wsi jest zaprojektowana przez nas geometrycznie wydzielona bogata kolekcja traw wysypanych ozdobnym jasnym grysem i znajdująca się na podniesionym ok. 40 cm tarasie. To celowe nawiązanie do ogrodów śródziemnomorskich, pięknych ale jednocześnie surowych gdy porównać je do ogrodów naszej strefy klimatycznej. Ta zupełnie niestandardowa i odważna propozycja prowokuje do obserwacji i zastanowienia się nad całym założeniem. W ogrodzie „ułożonym” pojawiają się bowiem elementy "burzące" ten pozorny spokój i ład, ale nie niszczące spójności i harmonii. W ten właśnie sposób udało się nam zaprojektować przestrzeń emocji.

Naszym celem było stworzenie ogrodu zbliżonego charakterem do nastroju otoczenia, ale posiadającego cechy wyróżniające go by uniknąć bezpiecznej i nudnej uniwersalności. Jedyną oceną tego czy osiągnęliśmy cel i czy proces projektowy zakończył się powodzeniem była ocena naszej Klientki. Ponieważ ocena ta była bardzo pozytywna uznaliśmy, że projekt „ogrodu emocji” odniósł sukces.

Dobrze poznane oczekiwania, prosty i zarazem skuteczny system komunikacji Klient – firma, zaangażowanie w projekt oraz właściwie prowadzony proces konsultacji przynosi oczekiwane efekty końcowe. Nie zdarzyło nam się jeszcze w dotychczasowej ponad 13 letniej historii firmy zaprojektowanie dwóch nawet trochę podobnych ogrodów. Wszyscy nasi Klienci, od 1998 roku do dzisiaj, na końcu tego procesu wyrazili satysfakcję ze współpracy, a ich ogrody cieszą ich przez wszystkie ta lata.

Chcąc się rozwijać nieustannie poszukujemy nowych wyzwań...

Galeria

Powrót do ogrodów Strona Główna